Siódmy<3
Od sms, którego otrzymałam od `Zayna` minęły dwa tygodnie. Co do mulata nic mu o tym nie wspominałam, pewnie i tak uwierzyłby tej tapecie. No właśnie miałyśmy okazję się spotkać.Nie wyglądało to najlepiej... Jedna próbowała przebić drugą w coraz to gorszych określeniach. W końcu jednak temu blond plastikowi zadzwonił telefon i wyszła z lokum.
Hymm.. minęły dwa tygodnie.. Czyli właśnie dziś kończę osiemnaście lat. Tak jakoś wyszło, że moją `szaloną` osiemnastkę spędzam w samotności, bo tak się jakoś złożyło że jakaś tam bliska przyjaciółka Naomi i chłopaków również obchodzi dzisiaj urodziny. Nie mam im tego za złe. Nie mogli przecież wiedzieć że ja też dziś świętuje, nic im nie powiedziałam, a przecież sami z siebie nie mogą wiedzieć.
**-**
Oczyma Zayna:
-A ty gdzie się wybierasz? Spytał mnie Liam widzący, że próbowałem opuścić dom.
-No wiesz ktoś musi ściągnąć Van na tę łąkę. Sama tam nie dotrze i przecież musi się przygotować.
-O to dobrze powiedział Niall jedzący Hamburgera. Zostawiłem tam swoją gitarę. Rzuć na nią okiem.
-Niech będzie.
-My będziemy tam po osiemnastej rzekł teraz Harry w całej swojej okazałości czyli oczywiście nagi.
-Stary oszczędź widoków, ja lecę powiedziałem ostatni raz przeglądając się w lustrze.
Jest dokładnie 15:45 u Vanessy będę za 15 minut. Potem około 30 minut żeby się przygotowała, potem następne 20 na dotarcie na wzgórze. Czyli zostaje około godziny na wręczenie prezentu. Wystarczy powiedziałem i ruszyłem przed siebie.
Oczyma Vanessy:
Z rozmyśleń wyrwało mnie pukanie do drzwi:
-Proszę powiedziałam bez entuzjazmu.
-O hej rzekłam widząc wchodzącego do pokoju Mulata.
-Wstawaj, włóż coś ładnego i bez dyskusji idziesz ze mną na tę imprezę.
-Ale ja nawet nie znam tej dziewczyny... powiedziałam
-Znasz i to bardzo dobrze... powiedział Zayn ściszonym tonem.
-Co proszę?
-Nic,nic powiedział zapewne ją poznasz. To jak będzie? dodał
-Daj mi 30 minut i wstając z łóżka udałam się do łazienki .
Moje długie, ciemne włosy postanowiłam pokręcić i upiąć. Usta posmarowałam blado różową szminką, a rzęsy przetarłam czarnym tuszem, który podkreślił moje duże niebieskie oczy. Następnie z wiklinowego kosza, zabrałam wcześniej przygotowaną suknię. Z racji tego, że za oknem panował cudny październik na moje nadzwyczaj ciemnej karnacji nogi założyłam przeźroczyste rajstopy, a następnie wysokie różowe szpilki.Na końcu zarzuciłam na siebie marynarkę. Po 30 minutach gotowa wyszłam z łazienki. Mulat jeszcze przed chwilą wpatrujący się w czasopismo, teraz zawiesił wzrok na mnie. Przez dłuższą chwilę nie odzywał się.
-Nie no aż tak źle wyglądam? Spytałam go okręcając się wokół własnej osi.
-Nie wręcz przeciwnie wyglądasz bardzo ładnie rzekł chłopak całując mnie w policzek.
-Dziękuje, chodźmy już rzekłam i z biurka zabrałam klucz, który zaraz potem wylądował w torebce.
Opuściliśmy budynek i ruszyliśmy w nie znaną mi `podróż`. Całą drogę milczeliśmy, aż wreszcie ujrzeliśmy ogromną łąkę. Wiele polnych kwiatów, małe jeziorko, na uboczu mały domek gospodarczy. Wreszcie pagórek, na nim niebieski koc z Kubusiem Puchatkiem i gitara.
-Yyy, czyja..
-Niall tu wczoraj był i zostawił ją. Usiądziemy? spytał Mulat wskazując na koc.
-Em tak, jasne rzekłam siadając na kocyku.
-Vanessa, ja chciałbym, Ci powiedzieć,że... a z resztą pozwól mi go założyć, powiedział wyciągając z pudełeczka. złoty łańcuszek, na którym powieszone było serduszko.
-Otwórz rzekł chłopak przytulając mnie. Otworzyłam zawieszkę, a w środku ujrzałam nasze wspólne zdjęcie. Na obwódce wygrawerowany został napis: FOREVER.
Po moim policzku spłynęła łza.
-Wiedziałeś...
- Takie daty trzeba pamiętać powiedział pstrykając mnie w nos. Chwilę siedzieliśmy w cieszy, ale wreszcie wzięłam gitarę do rąk i zaczęłam grać dobrze znaną mi melodię.
-Wiesz kiedyś grałam i to bardzo często.. Dwa lata temu straciłam mojego dobrego anioła i już nigdy nie zagrałam. Jesteś pierwszą osobą przed którą się otwieram.
-Dlaczego przestałaś, spytał bacznie mi się przyglądając.
-Widzisz wszystkich chwytów, nauczył mnie mój dziadek. Całe dzieciństwo spędzałam w domu wspaniałych ludzi. To właśnie mój dziadek nauczył mnie wszystkiego, gry na gitarze, jazdy na rowerze i to on wzbudził we mnie pasję do rysunku. Pewnego dnia zabrało do pogotowie i już po prosu nie wrócił. Wtedy zaczęłam się buntować, gitarę rzuciłam w kąt, nigdy nie wsiadłam na rower. Byłam zła że mnie zostawił, tak bez pożegnania.
-Posłuchaj on nigdy Cię nie zostawi, teraz obserwuję Cię z tamtąd rzekł wskazując na niebo. Pewnie zrobiło mu się bardzo przykro kiedy przestałaś grać... Nie powinnaś tego robić dodał.
Zaczęłam grać z pamięci jakąś piosenkę z radia. Zayn chyba skojarzył bo zaczął śpiewać:
I’m broken, do you hear me?
I’m blinded, ‘cuz you are everything I see
I’m dancing, alone
I’m praying
That your heart will just turn around
And as I walk up to your door
My head turns to face the floor
Cause I can’t look you in the eyes and say
I’m blinded, ‘cuz you are everything I see
I’m dancing, alone
I’m praying
That your heart will just turn around
And as I walk up to your door
My head turns to face the floor
Cause I can’t look you in the eyes and say
polski:
Jestem załamany,
Słyszysz mnie?
Jestem ślepy, bo jesteś wszystkim co widzę,
Tańczę sam,
Modlę się, by Twe serce odwróciło się,
Kiedy przychodzę pod Twoje drzwi,
Spuszczam, głowę, by zmierzyć się z podłogą,
Bo nie mogę spojrzeć Ci w oczy i powiedzieć ...
Słyszysz mnie?
Jestem ślepy, bo jesteś wszystkim co widzę,
Tańczę sam,
Modlę się, by Twe serce odwróciło się,
Kiedy przychodzę pod Twoje drzwi,
Spuszczam, głowę, by zmierzyć się z podłogą,
Bo nie mogę spojrzeć Ci w oczy i powiedzieć ...
Wtedy zbliżył się do mnie i spojrzał prosto w oczy. Coś mnie tchnęło, poczułam jak moje serce zaczyna mocniej bić...
****************************************
Hej, hej kochani<3 Miałam ten rozdział dodać wczoraj ale
nie miałam czasu. Dziękuje za komentarze;) Przepraszam za błędy.
Zapraszam do dalszego komentowania i oddawania głosów w ankiecie
nie trzeba mieć konta google!;) Jeśli chodzi o Perrie. Nie wiem jaka jest
na prawdę tutaj gra rolę czarnego charakteru ale tylko na potrzeby tego
opowiadania. To nie tak że jej nie lubię jeśli Zayn jest szczęśliwy ja nic do niej nie mam.
Ósmy rozdział zależy od waszej aktywności dodam go po 4 komentarzach;***
Na koniec macie gity;*
Pozdrawiam Oliśś<3




.jpg)
