środa, 31 października 2012

Siedemnasty

-Niall? Co ty.. co ty wygadujesz spytałem nieco zaniepokojony aktualnym stanem blondyna.
-Irlandia. Ty i Vanessa, a no właśnie czemu ona sama zakupy robi? Spytał z groźbą w głosie.
-Zaraz, chwila co! Wydarłem się podskakując.
-Mam przeliterować?
-Niall posłuchaj mnie uważnie. Jak wiesz Vanessa miała wypadek, nic nie pamięta...
-I co ma z tym wspólnego moja kochana Irlandia?
-Słuchaj! Will... on ją porwał, w jego mieszkaniu znaleźliśmy cały pokój w jej zdjęciach, proszę ściągnij ją jakoś do twojego domu, on nie może jej znów zabrać. Proszę.. zrób coś. Powiedziałem a po moich policzkach spłynęły łzy. Ja.. zaraz przylecę.. samolotem ale proszę.. proszę zatrzymaj ją...

Z perspektywy Willa:
-Halo, Perrie? Nabrali się blondyn próbuję zabrać Vanessę. Zayn przyleci samolotem o 19:23 czekaj na lotnisku. Oni też tam będą, Vanessa was zobaczy, a wtedy zrozumie że ten idiota jej nie kochał.
-Jasne, czekaj nie daleko zabierzesz ją jak nas zobaczy. Powiedziała blondynka i rozłączyła się. Byłem taki szczęśliwy... Vanessa.. wreszcie będzie moja. Wreszcie.. Wyszedłem spokojnie z supermarketu zauważając że blondyn wychodzi z brunetką. Była przestraszona.. idealnie..


Z perspektywy Zayna:
Jak najprędzej wybiegłem z domu z Harrym i Louisem. Pojechaliśmy na lotnisko. Kupiliśmy bilety na najbliższy samolot i po 40 minutach siedzieliśmy na miejscach. Denerwując się co chwila przeczesywałem włosy ręką.
-Będzie dobrze, zobaczysz. Powiedział Harry gładząc mnie po plecach.
-Gdyby nie moja głupia zazdrość...
-Daj spokój, było minęło powiedział Lou prostując nogi.
Po godzinie samolot wylądował a ja pełen nadziei wybiegłem z samolotu. Po drodze dobiłem do jakieś dziewczyny.

Z perspektywy Vanessy:
Kiedy mój narzeczony wysłał mnie do sklepu przytrafiło mi się coś dziwnego.. obcy dla mnie chłopak zaczepił mnie mówiąc, że jesteśmy przyjaciółmi, a mój chłopak czeka załamany w Londynie. Nic z tego nie rozumiałam, Will mówił coś innego... Przecież nie okłamałby mnie. Chłopak puścił wtedy z odtwarzacza piosenkę, którą już kiedyś słyszałam, kiedy wyciągnął z portfela małe zdjęcie Mulata przez głowę przeleciały mi urywki wspomnień.. i wtedy wszystko już pamiętałam.. pocałunek z Harrym.. ten wypadek.. a potem masa ludzi nade mną nie wiadomo jakiego pochodzenia. Czułam się pusta.. nic nie wiedziałam. Wreszcie pojawił się Will.. powiedział że byliśmy zaręczeni i kiedy do niego szłam dobił do mnie pijany kierowca... Pomimo tego nic do niego nie czułam, był dla mnie kimś obcym.. a teraz.. wszystko rozumiem. tak wiele bym dała za chociaż jedno słowo wypowiedziane z jego ust.. za chociażby najmniejszy gest, jedną chwilę..
-Niall? Spytałam a chłopak z radości wziął mnie na ręce i kręcił się w kółko.
-Nawet nie wiesz jak tęskniliśmy! krzyknął czochrając mi włosy.
-Kocham Cię powiedziałam i przytuliłam przyjaciela jak najmocniej potrafiłam.
-Teraz chodź, ktoś na Ciebie czeka. Powiedział ciągnąc mnie za rękę. Po 20 minutach spaceru wiele się wyjaśniło. Jednak teraz najbardziej w świecie chciałam utonąć w ramionach Zayna.. kiedy zauważyłam nadlatujący samolot moje serce prawie wyskoczyło.. Wreszcie wylądował. Wysunęły się schody i wtedy go ujrzałam...wybiegł z samolotu by zaraz potem złożyć pocałunek na ustach innej kobiety... Zapłakana opuściłam lotnisko biegnąc przed siebie...

Z perspektywy Zayna:
-Wysiadłem szybko z samolotu.
-Kochanie.. powiedziała Perrie namiętnie mnie całując.
-Odejdź! Nic nas nie łączy powiedziałem i ujrzałem postać zapłakanej dziewczyny... tej cudownej, brunetki za którą szalałem. Pobiegłem szybko za nią.. niestety zgubiłem ją.. Po kilkunastu minutach dotarłem do mostu. Pod nim ciągnęła się wielka, szumiąca rzeka. Na barierce ujrzałem dziewczynę o czarnych włosach, z kurtką którą podarowałem Vanessie...
-Niee!!!!!!!!!!! Skarbie.. wykrzyczałem, ale było już za późno..



**************************************************************
No hejaaa;** Rozdział jest okropnisty xD ale cóż coś napisać trzeba za te magiczne
1500 wyświetleń;) Dziękuje wam. Zastanawiałam się czy to nie będzie ostatni rozdział ale
wpadłam na coś lepszego. Jeśli chcecie wiedzieć co dalej 2 komenciaki pod tym rozdziałem *_*
Ps: Oglądałyście ten prze boski hiszpański program z chłopcami? Ja tak był genialny! I te posypki<3
Pare fotek z tego wydarzenia;)














1 komentarz: