piątek, 26 października 2012

Szesnasty♥♥♥

Jak tylko zadzwonił telefon pojechałem do szpitala. Obok sali Van ujrzałem wielu policjantów, jakiś ludzi od pobierania odcisków.. laborantów... Postanowiłem zapytać jednego z nich co będzie z moją dziewczyną:
-Dzień dobry. Mógłbym wiedzieć kiedy do cholery będzie coś wiadomo!
-Przykro mi, jak na razie zbieramy dowody.. nie wiadomo kto uprowadził panią Vanessę. Odciski palców podamy analizie.. Wściekły odszedłem od zbiorowiska i pojechałem do domu. Wchodząc zamknąłem za sobą drzwi i załamany osunąłem się na ziemię, chowając głowę w dłoniach.
-Vanessa wracaj... nie daję rady.. powiedziałem a po moim policzku spłynęła łza. W tym samym momencie do salonu wszedł Harry.
-Ja.. ja już pójdę powiedział udając się w stronę schodów.
-Nie. Zaczekaj.
-Vanessa... ona.. ktoś ją porwał proszę pomóż mi powiedziałem i przytuliłem się do loczka tonąc we łzach.
-Ale jak to.. to nie możliwe.. znajdziemy ją obiecuje powiedział chłopak klepiąc mnie po ramieniu.
-Może.. powiedział biorąc do ust łyk soku pomarańczowego.
-Może pojedziemy do Willa. Pomoże nam w poszukiwaniach.. albo doradzi, przecież jego ojciec to policjant.
-Stary, kocham Cię! krzyknąłem i otworzyłem drzwi wejściowe...Tak jak ustaliliśmy pojechaliśmy do Willa, droga zajęła nam nie całe 30 minut. Z dostaniem się do domu było gorzej.. Przez 15 minut pukaliśmy do drzwi, dzwoniliśmy... ale nikt nie odpowiadał. Zauważyłem jednak że okno jest otwarte. Spojrzałem znacząco na Harrego. Ten wyciągnął ręce, tym samym oznajmiając mi że mam się od nich odepchnąć. Tak też zrobiłem. Wszedłem powoli na parapet i popchnąłem okno wskakując do środka. Pobiegłem otworzyć drzwi Harremu. Zaczęliśmy chodzić po całym domu. Zaczęliśmy od pokoju gościnnego, przez łazienkę aż do kuchni. Niestety po Willu nie było ani śladu. Wreszcie dotarliśmy do jego pokoju. Z szafek powyciągane były ubrania. Walizki również zabrane.. wyglądało to tak jakby wyjechał, jednak prawda okazała się inna. Za pozorną mozaiką znajdowały się drzwi. Tylko.. po co miałby je ukrywać. Kiedy wszedłem do pokoju prawda okazała się jeszcze bardziej straszna niż przypuszczałem...
Zaświeciłem światło dobijając do jakiś kartek.. kartki okazały się zdjęciami.. zdjęciami Vanessy. Widząc to wszystko w mojej głowie rodziły się różne myśli. Przeważały te z ukatrupieniem Willa. Po chwili do rzeczywistości pobudził mnie Harry. -Wstawaj z tej ziemi, daj telefon dzwonimy na policję. -Po co.. przecież on jej nie odnajdą. Gdyby nie nasza wizyta dalej nie wiedzielibyśmy co się z nią dzieje teraz przynajmniej wiemy z kim jest... -Stary musimy jej szukać. Jedźmy do domu po Louisa i Liama. Oni nam pomogą. Niall pojechał do Irlandii z Majką ale Danielle też się przyda. 
-Dobra... powiedziałem zabierając jedno ze zdjęć Van. Włożyłem je do kieszeni bejsbolówki. Opuściliśmy szybko mieszkanie chłopaka i pojechaliśmy do domu. Opowiedzieliśmy wszystkim o tym co udało nam się odkryć.. mniemam że byli w takim samym szoku jak my. 
-... A najgorsze jest to że ona nic nie pamięta... powiedział zasmucony Liam. 
-Nie załamujcie się chłopaki,damy radę. Powiedziała Daniell zabierając ze stołu kartkę i długopis. 
-Może Will ma jakąś rodzinę nie wiem.. We Włoszech, czy Niemczech? Opowiadał wam coś może? Spytała nas ponownie. 
-Niestety... mi nic nie mówił powiedział Lou, na jego słowa reszta przytaknęła twierdząco.. 
-No to jesteśmy w kropce. W kraju na pewno nie został, za duże komplikacje.. No i namierzyli by go. 
-Racja.. powiedziałem trzymając głowę w dłoniach. 
-Zadzwońmy do Nialla. On nawet nie wie że Vanesse  porwano.. 
- Nie psujmy im urlopu, chociaż oni mogą spać spokojnie powiedziałem biorąc łyk wody. W tym samym momencie zadzwonił do mnie telefon, na wyświetlaczu pojawiło się imię blondyna. 
-Stary co wy w Irlandii robicie? Spytał śmiejąc się do słuchawki, śledzicie nas czy jak? 




*****************************************
Hej kochanii<3 Wracam do was;**  1400 wyświetleń 
i 15 głosów w ankiecie<3 Dziękuje wam;* A no i miłego czytania;) 




1 komentarz:

  1. Boże...! Jak ja się cieszę, że nie usunęłaś bloga ; D Nn: Meeega *_*
    Nie mogę doczekać się następnej części ;D

    OdpowiedzUsuń