poniedziałek, 13 sierpnia 2012

                                        Trzeci<3




2 września. Dla nie których najbardziej znienawidzona data pod słońcem, a dla mnie? Może i tak bywało to czasu ukończenia gimnazjum,  teraz nawet się cieszę na te wszystkie zajęcia, nowych nauczycieli, nową klasę, przerwy i te wszystkie `uroki` szkoły. Od razu po wyłączenia budzika który wskazywał godzinę 7 zerwałam się z łóżka i podeszłam do szafy wyciągnęłam z niej bejsbolówkę, krótkie spodenki, bokserkę i zwykłe białe trampki. Ruszyłam do łazienki. Kiedy stanęłam przed lustrem oniemiałam moje włosy zachowały dosyć `normalną` postawę i ani jeden nie uległ pokręceniu co było bardzo dziwne. Tak, tak dziwne dotąd nad moimi włosami  umiała zapanować tylko prostownica która w tejże chwili ewidentnie nie była mi potrzebna. Przeczesałam włosy szczotką i zostawiłam w takim stanie w jakim były obecnie. Wzięłam szybki prysznic, założyłam ubrania i podeszłam do lustra. Popsikałam się swoim ulubionym perfumem z delikatną nutą mięty i świeżych malin.
-Achhh rzekłam czując woń perfum. Z kosmetyczki wyciągnęłam arbuzowy błyszczyk posmarowałam nim usta i schowałam go do kieszeni spodenek. Rzęsy przeciągnęłam delikatnie tuszem i wyszłam z łazienki pod którą stała cała w skowronkach Naomi.
-A ty co taka uradowana?
-Sama nie wiem widocznie się wyspałam powiedziała i weszła do łazienki trzymając w ręce ubrania. Uśmiechnęłam się w jej stronę i ruszyłam w stronę swojego biurka aby jeszcze raz sprawdzić czy aby na pewno wszystko zabrałam. Otworzyłam więc torbę i przejrzałam jej zawartość.
-To chyba wszystko przytaknęłam i zamknęłam torbę. W tym samym momencie z łazienki wyszła Naomi.
-To jak idziemy?Spytała ochoczo
-Myślę że powinnyśmy przytaknęłam i razem z rudowłosą opuściłam pokój.




-To jak co masz pierwsze? Spytała mnie współlokatorka
-Wygląda na to że historię powiedziałam przeciągając ostatnią literkę.
-No to moja droga musisz wtargać się na trzecie piętro do sali 216.
-Że jak! Trzecie.. powiedziałam z wyraźnym oburzeniem w głosie.
-Muszę lecieć, widzimy się na stołówce w porze lunchu powiedziała Naomi kiwając ręką w stronę Maksa.
-No to idę rzekłam przeczesując grzywkę która ani na chwilę nie potrafiła zachować wyglądu idealnego.. Wzdychnęłam i bez zastanowienia uniosłam nogę ku schodom, pech chciał że akurat w tym samym momencie jednemu z uczniów wylała się oranżada, niefortunnie poślizgnęłam się i z hukiem upadłam na ziemię. Wszyscy spojrzeli na mnie z zamurowaniem, widać niezdary to nowość w ich cudownej szkole.
Otrzepałam się szybko i ponownie wkroczyłam na schody tym razem jednak z większą ostrożnością.


-No nareszcie powiedziałam zwycięsko stojąc u drzwi owej sali. Do dzwonka zostało jeszcze nieco ponad pięć minut. Postanowiłam więc zapoznać się z nową klasą, niektórych nawet polubiłam. Poznałam pewną dziewczynę nazywa się Majka.Jest to dziewczyna średniego wzrostu, blondynka ale całkiem błyskotliwa. Jest bardzo ładna, otwarta na nowe znajomości i odważna. Z tego co wiem pochodzi z Polski ale praca rodziców ją tutaj ściągnęła. Czyli podobnie jak u mnie. Do jej ulubionych zajęć należy malowanie i słuchanie jakiegoś zespołu One coś tam, nie ważne mnie jakieś szczególne zespoły nie kręcą. Lubię wiele gatunków muzycznych.


Zadzwonił dzwonek. Weszłam do klasy ławki były podwójne więc usiadłam z nowo poznaną dziewczyną w jednej z nich.
-Z tego co słyszałam będzie nas uczyć pan Smith. Odezwała się blondynka
-Nie żartuj, dyrektor?
-Owszem, ale podobno jest bardzo miły, potrafi wiele wpoić do uczniowskich, szarych komórek.
-No to całkiem dobrze, rzekłam i wypakowałam z torby książkę oraz zeszyt.

Do klasy wparował zadyszany,  w średnim jak na moje oko wieku,  mężczyzna. Miał na sobie czarne sztruksy, białą bluzkę i granatową marynarkę. Na czole widniały okulary z niebieskimi oprawkami w zielone paski. Z kieszeni bluzki wystawały 3 długopisy. Czarny, niebieski i oczywiście czerwony. W ręku trzymał niewielka saszetkę z motywem pióra i wielkiego atramentowego kleksa.

-Witam was bardzo serdecznie w ten jakże upalny poranek. Nazywam się John Smith. Ośmielam się powiedzieć że widzicie mnie nie pierwszy raz. Pełnię funkcję dyrektora w tej placówce od 5 lat. Myślę że ten rok naszej współpracy będzie owocny zarówno dla mnie jak i dla was. Teraz pora na was. Myślę że powinniśmy o sobie wiedzieć co nie co. Zrobimy tak każdy z was opowie o sobie w kilku zdaniach, co lubi robić w wolnym czasie, może jakieś zainteresowania. Ulubiony sport albo zespół. Sami wiecie o co chodzi. Zaczniemy od Ciebie chłopcze. Wskazał na wysokiego bruneta, o jasnej karnacji.
-Hymm.. no to ten jestem Thomas, pochodzę z Bradford. W wolnym czasie jeżdżę na desce, albo na BMX.  Lubię chodzić do kina i do skate parku. Powiedział ciągle drapiąc się po głowie chłopak. Spojrzałam na Majkę która ukrywała śmiech za książką, nie ukrywam że mnie też ciężko było nad sobą zapanować. Kolejka szybko minęła więc miałam to za sobą. Nie lubię wystąpień publicznych, jest to coś co wzbudza we mnie strach. Jestem nie śmiała, mało odważna no chyba że chodzi o pokonywanie żałosnych i zbyt pewnych siebie kolesi w tym jestem niezawodna. 


Po kilku lekcjach, zapoznałam się trochę ze szkołą więc postanowiłam że sama dotrę na wcześniej umówione miejsce spotkania z Naomi, a mianowicie stołówkę. Nie było to trudne bo gdy tylko opuściłam gmach szkoły, w oczy rzucił mi się średniej wielkości budynek z drewnianym szyldem `Stołówka`. Weszłam do pomieszczenia i wzrokiem szukałam rudowłosej. Siedziała w towarzystwie Maksa. Żadna nowość, co jak co ale ta dwójka spędza ze sobą strasznie dużo czasu. Mało o nich wiem to znaczy jako o dwójce, wiadomo mi tylko że znają się już dosyć długo. Myślę że byli by niezłą parą. Wracając. Przysiadłam się do dwójki i obserwowałam resztę. Nie zauważyłam nawet że Naomi i Maks już konsumowali lunch.

- A ty nic nie jesz? zapytał roześmiany chłopak. 
-A no tak zaraz wracam rzekłam otrzepując się. Wzięłam jedną tacę i ruszyłam do kolejki stanęli za mną dwaj kolesie. 
-Ej ty czy my już się gdzieś nie widzieli? Spytał jeden.
-Hymm.. Jak przypuszczam chodzimy do jednej szkoły cwaniaku. 
-Aj to nie o to chodzi mała..
-Posłuchaj chłopaku powiedziałam odkładając tacę na półkę. Takie teksty doprowadzają mnie do szału. Słyszałam je z em.. co najmniej milion razy rzekłam przesuwając się do przodu. Tym samym chłopak przesunął się do tyłu. Jeśli jeszcze raz usłyszę z twoich ust jakiś koszmarny zgapiony i przereklamowany tekst załatwimy to inaczej powiedziałam dociskając chłopaka do ściany. Potraktuję Cię dokładnie tak samo jak... hymm niech no się zastanowię. Widziałeś kiedyś piłeczkę do ping-ponga prawda? 
-No w sumie to tak, odpowiedział.
-Wyobraź sobie że jesteś taką piłeczką, a ja w dzień rozgrywek zakładam... Twój ulubiony kolor?
-Czerwony.
                                                      
-No to zakładam sobie czerwone szpilki, 12 cm. Z gracją omijam boisko, zatrzymuję się na trybunach, niestety któryś z zawodników jest bardzo zdenerwowany przegraną, wyrzuca piłeczkę czyli Ciebie w tym wypadku na owe trybuny. Ja zdezorientowana faktem iż  dostałam piłeczką w głowę,  podnoszę się z krzesełka i wbijam całe pieprzone dwanaście cm w piłeczkę. Piłeczka jest wielkości twojego mózgu no to tak akurat. Chłopakowi gałki wyszły wierzch i razem ze swoim przestraszonym kolegą odeszli. 
-Żartowałam ja to tylko karate ćwiczę! krzyknęłam za nimi a Ci jak oparzeni wybiegli z pomieszczenia. Zaśmiałam się pod nosem i zabrałam się za nakładanie jedzenia. Tym razem nikt mi nie przeszkodził więc wróciłam do stolika. Po zjedzonym lunchu wróciłam z Naomi do pokoju. Resztę dnia spędziłyśmy oglądając jakieś meksykańskie telenowele. 




*********************************************************************
Hej;** Dawno tutaj nie zaglądałam i nie powiem zdziwiłam się dziękuje wam za komentarze i co wy na to żebym następny rozdział dodała po 4? Mam  nadzieję że dacie radę;) Mam nadzieję że notka się spodoba bo mnie to ona szczególnie do gustu nie przypadła. W bohaterach niebawem powinna pojawić się Majka;) Do zo<3









































4 komentarze:

  1. świetne ! i zabawne ! ;** <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się podoba. Życzę weny i czekam na następny rozdział :)


    Zapraszam Cię również na mojego nowego bloga. Było by mi mio gdybyś zajrzała ;)
    http://keep-calm-and-love-onedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej zajrzę za chwilkę;) Nie miałam okazji wcześniej ale już to robię;)

      Usuń